FACHOWOŚĆ W LIKWIDACJI SZKÓD – RAZEM JESTEŚMY SILNIEJSI
27 listopada 2019 - 12:36

FACHOWOŚĆ W LIKWIDACJI SZKÓD – RAZEM JESTEŚMY SILNIEJSI

Rozmowa z Bernardem Mycielskim – odpowiedzialnym za działania ponad 200 rzeczoznawców Concordii Grupa Generali.

Ile wyniosły straty z tytułu szkód w uprawach ubezpieczonych w analogicznym okresie roku ubiegłego?

Łącznie w ramach umów ubezpieczenia zawartych jesienią 2018 roku, z tytułu ww. ryzyk, wypłaciliśmy rolnikom ponad 120 mln zł odszkodowań. Z czego 64 mln zł z tytułu gradu (zarejestrowaliśmy nieco ponad 6,2 tys. szkód), blisko 44 mln zł – przymrozków wiosennych (4,5 tys. szkód), 7,5 mln zł – deszczy nawalnych i huraganów (blisko 2 tys. szkód) oraz 2,5 mln zł za 700 szkód spowodowanych złym przezimowaniem.

Czy w trakcie ostatnich miesięcy mieliśmy w Polsce do czynienia z jakimiś ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi?

Moje kilkunastoletnie doświadczenie w koordynowaniu prac rzeczoznawców rolnych pokazuje, że najgroźniejsze w skutkach bywają lata przestępne. Zeszłoroczna zima okazała się dość łaskawa, jeśli chodzi o przezimowanie upraw. Jednak w latach ubiegłych to właśnie z tytułu ujemnych skutków przezimowania padały rekordowe wypłaty odszkodowań. Taki stan rzeczy miał miejsce na przykład w roku 2016 – wypłaciliśmy wówczas 170 mln zł, a  w rekordowym 2012 roku – aż 270 mln zł.
Każdy rok jest inny. Nie wiadomo więc nigdy na pewno, co ostatecznie w danym roku stanie się wrogiem numer jeden dla upraw. Przykładowo, w pierwszej połowie 2019 roku odnotowaliśmy szkody masowe z tytułu przymrozków wiosennych, za które – jak wspomniałem wcześniej – wypłaciliśmy blisko 44 mln zł odszkodowań. Dla porównania, równie tragiczne w skutkach spowodowanych przymrozkami wiosennymi były lata 2014 – 40 mln zł oraz 2011 – 49 mln zł odszkodowań.
Warto również wspomnieć o tym, że w ramach zeszłorocznych pakietów uprawowych rolnicy po raz pierwszy mogli wykupić w Concordii Grupa Generali ubezpieczenie od ryzyka suszy w zbożach. Był to co prawda program pilotażowy, jednak zarejestrowaliśmy łącznie ponad 360 zgłoszeń, za które wypłaciliśmy ponad 1,6 mln zł odszkodowań.

Jakie regiony w ostatnim czasie zostały najbardziej dotknięte przez aurę?

To zależy o jakim ryzyku mówimy. Do największych szkód gradowych doszło w okresie pomiędzy majem a sierpniem 2019 roku, w kolejności: na Dolnym Śląsku (ponad 1,1 tys. szkód), w woj. wielkopolskim, woj. lubelskim, woj. kujawsko-pomorskim, woj. zachodniopomorskim oraz woj. pomorskim.
Najgorzej uprawy przezimowały w woj. kujawsko-pomorskim, woj. podlaskim, woj. lubelskim oraz woj. wielkopolskim.
Przymrozki wiosenne okazały się najgroźniejsze dla upraw w woj. kujawsko-pomorskim i woj. pomorskim (łączne straty wyniosły blisko 20 mln zł) oraz w woj. zachodniopomorskimi, woj. wielkopolskim oraz woj. warmińsko–mazurskim.
Huragany najbardziej dotknęły uprawy w woj. wielkopolskim i woj. kujawsko–pomorskim, a deszcze nawalne – tereny Lubelszczyzny i Wielkopolski.

Od jakich ryzyk rolnicy mogą się ubezpieczyć w trwającym właśnie sezonie uprawowym?

Rolnicy, którzy zdecydują się na ochronę swoich plonów w tzw. jesiennym sezonie uprawowym, mogą to zrobić w ramach pakietu podstawowego, obejmującego przymrozki wiosenne, złe przezimowanie oraz grad. Mogą także rozszerzyć ochronę o deszcz nawalny i huragan lub wykupić ubezpieczenie jedynie od ryzyka gradu.

A co według Pana wieloletnich obserwacji najbardziej zagraża uprawom?

Wszyscy wiemy, że pogoda jest nieprzewidywalna. Zalecałbym więc ochronę upraw przynajmniej od ryzyk takich jak: ujemne skutki przezimowania, przymrozki oraz grad. Co warto podkreślić, w 2020 roku z możliwości wykupienia ochrony od ryzyka suszy będą mogli skorzystać jedynie ci rolnicy, którzy w trwającym właśnie jesiennym sezonie uprawowym wykupią ubezpieczenie. Warto mieć to na uwadze.

Co wśród rolników budzi najwięcej kontrowersji i niedomówień podczas procesu likwidacji szkód?

Zdarza się, że przedmiotem nieporozumień w procesie likwidacyjnym jest stosowanie tzw. współczynnika kompensacji. Nasze wieloletnie doświadczenia, poparte naukowymi ekspertyzami, pokazują bowiem, że mimo faktu uszkodzenia części roślin w wyniku przymrozków wiosennych, potrafią one w okresie kwitnienia odrobić częściowo stratę. Przykładowo więc rzeczoznawcy na etapie oględzin na polu stwierdzają, że przymarzło 20 proc. kwiatów, z których miały rozwinąć się łuszczyny. Uwzględniając naturalny proces odbudowywania się roślin – właśnie rzeczony efekt kompensacji – wiadomo, że rzeczywisty ubytek w plonie będzie na poziomie nie 20 proc, a 12–13 proc. Rodzi to wśród rolników, którzy wcześniej nie mieli do czynienia z takimi zjawiskami, pewne niezrozumienie. Jednak po zbiorach przyznają nam rację i potwierdzają prawidłowe szacunki naszych ekspertów.

Co według Pana najbardziej liczy się w momencie wystąpienia szkód masowych?

Najważniejsza jest szybka reakcja i zrozumienie specyfiki pracy rolnika. Zwykle w takich momentach uruchamiamy specjalne procedury likwidacyjne. Takie podejście daje rolnikom szansę na zachowanie ciągłości biznesowej, poprzez brak zastoju w pracach polowych. W naszym przypadku możliwe jest to dzięki sieci wykwalifikowanych rzeczoznawców, działających aktywnie na terenie całej Polski.
Mamy taką praktykę, że w pierwszej kolejności nasi rzeczoznawcy pojawiają się na polach, na których najbardziej liczy się czas, tj. tam, gdzie np. w okresie letnim plony wymagają aktualnie zbiorów. Dopiero w dalszej kolejności szacowane są straty w uprawach późniejszych odmian. Taki system pracy pozwala nam zasilać kolegów rzeczoznawców z regionów, w których występuje naturalne opóźnienie w żniwach. Podobne praktyki stosujemy w przypadku szkód masowych spowodowanych ryzykami ubezpieczanymi w jesiennym sezonie uprawowym. Generalnie mobilizujemy siły tam, gdzie jest to najpilniejsze i najważniejsze.

Jak wygląda procedura likwidacyjna stosowana w Concordii Grupa Generali?

Rolnik, na którego polu doszło do zniszczeń, zgłasza szkodę do centrali naszej firmy – online, telefonicznie lub drogą mailową. Następnie wysyłamy zlecenie do jednego z naszych koordynatorów – rzeczoznawców, z regionu, którego zgłoszenie dotyczy. W dalszej kolejności rzeczoznawca terenowy kontaktuje się z poszkodowanym, umawiając dogodny dla niego termin oględzin zniszczonych upraw. I na koniec, po oszacowaniu szkody, rolnik czeka na wypłatę należnego odszkodowania.
Mam ten zaszczyt zarządzać i odpowiadać za pracę blisko 200 wykwalifikowanych rzeczoznawców rolnych w Polsce. Są to wysokiej klasy specjaliści z branży rolnej – doradcy rolni, czynni i emerytowani rolnicy, a także naukowcy. Daje mi to ogromną satysfakcję i pewność, że rolnicy, którzy nam zaufali, są w najlepszych rękach – rękach prawdziwych profesjonalistów znających się na branży agro.

Ponad rok temu Concordia została wzmocniona, zyskując nowego, silnego kapitałowo właściciela.

Concordia znana jest na polskim rynku jako ekspert w ubezpieczeniach dla sektora rolnego. Obecnie – dzięki Generali otrzymaliśmy silne zaplecze finansowe i wsparcie technologiczne. Łącząc te dwa elementy, możemy w pełni, obsługiwać Klientów sektora agro na polskim rynku, nawet tych najbardziej wymagających.


KONTAKT DLA MEDIÓW

Justyna Szafraniec

Justyna Szafraniec

Rzecznik prasowy

Grupa Generali

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką prywatności, gdzie znajdziesz szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych.